W nocy z 29 na 30 maja podpalono namiot u zbiegu Gojawiczyńskiej i Popiełuszki. Kilka minut później podpalacza ujęli strażnicy miejscy.


Tuż przed północą Straż Miejska otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie, który zachowywał się podejrzanie. Według zgłaszającego ubrany w czarną bluzę z kapturem człowiek wszedł do namiotu rozstawionego przed lokalem, a gdy z niego wyszedł, pojawił się dym i płomienie. Kilka minut później na miejscu był już patrol – jeden ze strażników rozpoczął akcję gaśniczą, natomiast strażniczka, po wezwaniu straży pożarnej i policji wraz ze świadkiem zdarzenia ruszyła tropem podpalacza, który oddalił się w kierunku pobliskiej stacji metra. Tam świadkowie jednoznacznie wskazali mężczyznę, który miał wzniecić pożar namiotu.
Mężczyznę zatrzymano i doprowadzono na miejsce podpalenia, gdzie strażacy dogaszali ogień. Tam przekazano go policji – po przebadaniu alkomatem okazało się, że zatrzymany Paweł O. ma w wydychanym powietrzu ponad 2 promile alkoholu.