Mężczyzna w ciemnym ubraniu stojący nocą przy radiowozie z włączonymi światłami sygnalizacyjnymiPijani kierowcy to ogromne zagrożenie dla innych użytkowników dróg. Alkohol nie tylko zaburza postrzeganie i zdolność oceny sytuacji, ale też uniemożliwia panowanie nad pojazdami. Przykładem tego jest pewien kierowca mazdy, którego wieczorem 1 lipca ujęli strażnicy miejscy na Ursynowie. Jego auto nie tylko nie trzymało się jednego pasa, ale co chwilę wpadało na krawężniki.

Dochodziła godzina 23, gdy strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego patrolujący Ursynów zauważyli w al. KEN dziwnie poruszającą się mazdę. Pojazd jechał z dużą prędkością i co chwila najeżdżał na krawężniki. Na dodatek auto nie miało tylnej tablicy rejestracyjnej. Funkcjonariusze udali się za pojazdem. Mazda zatrzymała się na ulicy Przy Bażantarni. Wysiadł z niego kierowca, który miał problem z utrzymaniem równowagi. Gdy strażnicy podeszli do niego, wyczuli silną woń alkoholu. Mężczyzna niezrozumiale bełkotał. Funkcjonariusze ujęli kierowcę i wezwali patrol policji. Dalsze czynności z nietrzeźwym użytkownikiem auta przejęła policja.