RadiowozPewnemu kierowcy, który jechał jedną z ulic Białołęki wydało się, że radiowóz jedzie za wolno. Wyprzedził więc auto straży miejskiej, zahamował zmuszając je do zatrzymania, a potem wysiadł i zwymyślał funkcjonariuszy. Gdy strażnicy miejscy wezwali policję okazało się, że mężczyzna nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów.

Strażnikom miejskim z VI Oddziału Terenowego, którzy 13 stycznia patrolowali radiowozem ul. Pajdaka na Białołęce drogę zajechał samochód marki honda. Jego kierowca wysiadł, podszedł do radiowozu i zaczął wulgarnie obrażać funkcjonariuszy. Strażnicy miejscy poprosili kierowcę o dokumenty. Ten jednak odmówił, usiłował wsiąść do swojego auta i odjechać. Funkcjonariusze uniemożliwili mu to wyjmując kluczyki ze stacyjki. Mężczyzna nadal był agresywny i wulgarny. Na miejsce wezwano patrol policji. Policjanci wylegitymowali mężczyznę. Jak ustalono nie powinien prowadzić samochodu ponieważ uprawnienia do kierowania zostały mu odebrane przez sąd. Dalsze czynności prowadzi policja.