Długi, brązowy z żółtymi wzorami na skórze wąż amurski w rękach strażnika miejskiego.Środowe przedpołudnie na jednym ze strzeżonych osiedli przy ulicy Górczewskiej zapowiadało się całkiem zwyczajnie. Do momentu, gdy pracownicy ochrony zauważyli, że przed jednym z garaży, w ostatnich promieniach kończącego się lata, wygrzewa się… wąż.

Zdjęcie przedstawiające miejsce zrzutu nieczystości do kanału melioracyjnego- po lewej stronie kadru widać wodę, z prawej brzeg rowu z fragmentem rury, z której płynęły nieczystości/.W poniedziałek 13 września funkcjonariusze z Referatu ds. Kontroli Środowiska podczas wykonywania obowiązków służbowych w rejonie ulicy Konik Polny (Białołęka) ujawnili, że z terenu inwestycji deweloperskiej wypływają zanieczyszczone wody gruntowe. Postanowili przyjrzeć się bliżej temu, co się dzieje.

Piec w warsztacie, w którym spalano odpadyMechaniczne podzespoły były spalane w piecu jednego z warsztatów samochodowych. Ten niebezpieczny dla środowiska proceder ujawnili strażnicy miejscy podczas wtorkowej kontroli firmy

Widoczna prawa ręka strażnika miejskiego podczas wypełniania notatki służbowej. Na blankiecie notatki leżące dokumenty ujętego mężczyzny.Podczas jednej z interwencji, przeprowadzonej 14 września w Śródmieściu, strażnicy miejscy odkryli, że pewien legitymowany kierowca urodził się… w dwóch odległych od siebie o blisko 1,5 tysiąca kilometrów miejscach. Byłby to prawdziwy fenomen, gdyby nie okazał się zwykłym fałszerstwem.