Czarne, białe, bure, rasowe, dachowce, domowe, dzikie. Te rozpieszczane, karmione przez właścicieli smakołykami i te niczyje, przeganiane, trute, okaleczane. Koty. Zwierzęta te już na stałe wpisały się w krajobraz naszego życia, miejsc w których mieszkamy, ale zacznijmy od początku.
Kot domowy – Felis catus, został udomowiony około dwóch tysięcy lat przed naszą erą w Egipcie. Początkowo wykorzystywany był do celów kultowych, znacznie później zaczęto hodować koty jako tępicieli gryzoni. Z biegiem lat stał się najpopularniejszym zwierzęciem domowym na świecie. Szacuje się, że w naszym kraju w co trzecim domu znajdują się te mruczące zwierzęta. Z drugiej strony wśród ogromnej rzeszy ludzi koty budzą niechęć i brak akceptacji na bytowanie w najbliższym otoczeniu człowieka. Zwierzęta te, choć niezastąpione w walce z roznoszącymi choroby gryzoniami, żyjące na wolności są często likwidowane. Celowo zamykane są piwniczne okienka, wykładane trutki czy po prostu koty są przeganiane, a osoby które się nimi opiekują szykanowane.
Problem niehumanitarnego traktowania dzikich wolno żyjących kotów dotyczy również Warszawy, dlatego warto bliżej przyjrzeć się temu zagadnieniu. W myśl artykułu 21 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, koty wolno żyjące to zwierzęta dzikie, które stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju oraz swobodnego bytu. Stanowią one stały element ekosystemu miejskiego, a ich obecność w budynkach w zdecydowany i naturalny sposób zapobiega obecności i rozmnażaniu się gryzoni (myszy i szczurów), które bywają potencjalnym źródłem niebezpiecznych chorób. Jak wykazały badania, myszy a prawdopodobnie również inne gryzonie mają zakodowaną genetycznie zdolność do ucieczki z miejsc, w których czują zapach kota. Można więc sądzić, że nawet nie polujące koty miejskie mogą skutecznie odstraszać gryzonie. Koty wolno żyjące nie są zwierzętami bezdomnymi, w związku z tym, nie wolno ich wyłapywać, wywozić ani utrudniać im bytowania w danym miejscu. W myśl wyżej wymienionej ustawy utrudnianie, czy zamykanie dostępu do ich schronień w terenie zabudowanym, jakim są przede wszystkim piwnice jest niehumanitarne i daje możliwości wszczęcia postępowania wobec osób, które znęcają się nad zwierzętami. W miejskim środowisku koty nauczyły się wykorzystywać różnorodne źródła zdobywania pokarmu, jednak w dużym stopniu korzystają z dokarmiania przez człowieka. Kot nie znosi złego traktowania i jest pod tym względem bardzo pamiętliwy. Właściwie traktowany, przywiązuje się do swego właściciela - w przypadku dzikich kotów do karmiciela i na swój powściągliwy koci sposób okazuje mu przyjazne uczucia (wybiega na spotkanie, domaga się głaskania itp.). Najlepiej związek między kotem a człowiekiem opisuj Théophile Gautier, który pisze: "Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem."
Od 2005 r. prowadzone są w Warszawie działania związane z opieką nad wolno żyjącymi kotami, których celem jest ograniczenie i kontrola ich populacji. Najważniejszym aspektem tych działań są zabiegi sterylizacji i kastracji kotów, zaś dodatkowo ich odpchlenie, odrobaczenie i szczepienie oraz leczenie chorych osobników. W Biurze Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy funkcjonuje Wydział Spraw Zwierząt, a w Straży Miejskiej m.st. Warszawy działa specjalistyczny Referat ds. Ekologicznych, który zajmuje się niesieniem pomocy zwierzętom w potrzebie.
O pomoc w odławianiu kotów, w celu dostarczenia do lecznicy weterynaryjnej, można zwrócić się do organizacji pro-zwierzęcych lub do Biura Ochrony Środowiska. Dodatkowo istnieje możliwość otrzymywania z wydziałów ochrony środowiska dla dzielnic m.st. Warszawy wsparcia w formie niewielkiej ilości karmy dla tych zwierząt. Na terenie stolicy istnieje wiele organizacji pozarządowych (fundacje i stowarzyszenia), których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt; otrzymują one dotacje z Urzędu m.st. Warszawy, które przeznaczone są na sterylizację, kastrację i opiekę weterynaryjną, dokarmianie oraz poprawę warunków bytowania zwierząt bezdomnych i wolno żyjących, a w szczególności kotów. Inną organizacją, stworzoną na wzór brytyjskiego Królewskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami RSPCA, jest Straż dla Zwierząt działająca na terenie całej Polski, z główną siedzibą w Warszawie. Ta organizacja pożytku publicznego działa od 2005 i jej zadaniem jest interweniowanie w każdej sprawie, w której poszkodowane są zwierzęta, dodatkowo prowadzi akcje adopcyjne, a co najważniejsze - wypowiada walkę zwyrodnialcom znęcającym się nad zwierzętami i doprowadza do procesów sądowych.
Warto głębiej zastanowić się nad losem dzikich kotów żyjących w Warszawie. Ważna jest nawet najmniejsza pomoc, taka jak np. wystawienie miski z mlekiem.
mł. str. Kinga Ryczkiewicz
Referat ds. Ekologicznych













