Środa, tuż po godzinie 1 w nocy. Strażnicy patrolujący centrum stolicy obserwują nielicznych przechodniów. Nagle pojawia się dwóch mężczyzn. Młodszy biegnie z przodu, starszy gna za nim krzycząc: „- Złodziej, łapać, go”

Funkcjonariusze włączają się do pościgu. Ujmują i obezwładniają 36 letniego mieszkańca Woli. Po chwili dobiega do nich zziajany 45 letni Leszek M. Wskazując na młodszego mężczyznę informuje strażników, że zerwał mu on z szyi srebrny łańcuch. Obaj mężczyźni zostali przekazani wezwanym na miejsce innym służbom.